03 czerwca 2016

Kartka z irysami i zakładki

Witajcie, 

To już ostatnia kartka i zakładki, które były zaległe i czekały w kolejce do pokazania.
Następny post bedzie już o krzyżyku.

Dość nietypowa kartka, chyba zauwazyliście.
Lubię wykonywać kartki na zamówienie,
bo wiem jakie kolory, kwiaty bądz elementy mam użyć, 
nawet jeżeli są to nietypowe zestawienia.
 Sama przyjemność!






W między czasie powstało kilka bardzo prostych zakładek z sentencjami, 
które już dawno znalazły swoich właścicieli, którzy lubią czytać książki. 







Pozdrawiam
Agneta


01 czerwca 2016

Kartka dla maluszka


Witajcie,
Kartek ciąg dalszy



Jedna z moich pierwszych kartek dla noworodków.
Mam nadzieję, że z czasem będzie ich więcej :)

Nie zapomnijcie, że dziś mamy Dzień Dziecka!

Pozdrawiam
Agneta

27 maja 2016

Jeszcze dwie kartki dla dzieci


 Witajcie!

Pokażę wam jeszcze dwie kartki, które zrobiłam w lutym. 
Jedna była dla dziewczynki, a druga dla chłopca.

Ta kartka jest dla mnie bardzo sympatyczna, wprost urocza, a wam?


Kartka musiała być z biedronką, bo klimat urodzinek był -  "biedronkowy". 
Wedlug mnie czerń tu pasuje i nie przeraża wcale.
Czarna kartka w kropki została kupiona jako digi papier z internetu, 
a dziewczynka narysowana.
Kwiatki z filcu tu pasują też jak ulał, dziękuję bardzo osóbce, która przysłała mi je!


A druga kartka dla wielbiciela Spider mena -Ewana.
Bardzo męska, co?




Może jak na cztero-latka za dorosła jest, ale może mi się tylko tak wydaje.
Papiery do kartki zakupiłam w wersji digi.


Dzisiaj właśnie mija 8 lat odkąd zapoznałam się ze swoim mężulkiem :)
Ponad 6 lat jesteśmy małżeństwem
Jak ten czas szybko leci... 
Mamy już czterech synów!


Pozdrawiam serdecznie
Agneta

26 maja 2016

Kartka dla wielbiciela Thomasa i dwie kartki z kolekcji Santoro

Dziś usiadłam  do laptopa (nareszcie) i przejrzałam album zdjęć z kartkami, które zrobiłam w tym roku. Nie jest ich sporo, zaledwie kilka. Zdjęć pewnej kucharskiej kartce zapomniałam zrobić, więc nie zostało mi po niej żadnej pamiątki, niestety. Dzisiaj pokażę wam pierwsze trzy, styczniowe.
Kartkę z ciuchcią wykonałam dla malutkiego wielbiciela Thomasa -Tymona, a było to w styczniu.





Trochę zeszło mi czasu nad tą kartkę. Bazę dla kartki wykroiłam sama z arkuszu A2, za trzecim razem udało mi się równo. Do trzej razy sztuka. Papier z ciuchcią oraz tło drukowałam z internetu.


A tu kolejne dwie kartki, już dla osóbek dorosłych, które też miały swe urodziny w styczniu.
 



Kolekcja papierów decoupage i papierów na tło - Santoro Mirabelle.
Fajne te papiery, sporo osobom się podobają. 
Sama nie jestem pewna czy zostalo mi jeszcze rysunkow decoupage z tej kolekcji.

A co u was?


Pozdrawiam serdecznie
Agneta

14 lutego 2016

Pierwsze krzyżyki w tym roku....

Jakiś czas temu zapisałam się na Sal - Magiczne Fuksje. W pewnym momencie myślałam, że zrezygnuję z udziału, bo nie kojarzyłam, gdzie ja je (Fuksje) umieszczę po wyhaftowaniu. Dodam, że obraz nie jest malutki i zajmie sporo czasu, a niechciałoby się, żeby skończył w szafie. Tymbardziej już dawno doszłam do wniosku, że swoje dzieła trzeba  wstawiać w ramki i umieszczać w domu. Dać w prezencie to fajny pomysł, ale każdy ma swój gust, i nie chcę kogoś krępować swoimi pracami, co innego jak komuś się spodoba już wyhaftowany bądż któryś wzór i wtedy dać w pezencie. 
A jednak, pewnego poranka mnie olśniło, że mogę dać ciut ciemniejsze tło fuksjom i jak już dziewczyny z grupy pisały o bladszych tonach fuksji niż się spodziewały, więc obraz otrzymam w łagodniejszych tonach i umieszczę go w salonie. Więc zdecydowałam, że zostaję haftować i zamówiłam brakujące mulinki.

Czekając na mulinki, wydrukowany wzór skleiłam oto w taki sposób:


Odkurzyłam ramę z szafy i umieściłam na niej kanwę. Prawda materiał szerszy niż szerokość ramy, ale zagięłam kawałek. Zostały też kawał kanwy z dołu i u góry. 
Zaczęłam od środka i będę haftowała od razu kilkoma kolorkami z opuszczonymi nićmi.





Na bierząco postawiłam kilka krzyżyków, żeby zobaczyć jak mi pójdzie haftowanie na kanwie 18ct, dodam, że to pierwszy raz zabieram się za taką drobną (72 krzyżyki na 10cm).


Szkoda, że nie miałam trochę więcej czasu, bo to właśnie było światło dzienne (które bardzo lubię) i przy stole jest dość wygodnie opierać ramę o stół i haftować.

Pozdrawiam cieplutko, 
Agneta





06 stycznia 2016

Witajcie w Nowym 2016 Roku!
Mam nadzieję, że macie się dobrze, a Święta minęły wam spokojnie i radośnie.
Natomiast w tym roku życzę Wam duuużo zdrówka i spoooro wolnego czasu na robótkowanie :)

Otóż, jestem spowrotem, spowrotem nie tylko z kartkami, ale i z haftem też.
Jeszcze przed świetami zapisałam się na wspólne haftowanie magicznych fuksji.
Kilka dni temu zostały dokładnie sprawdzone moje hafciarskie Ufoki, 
 (zdjęcia już zrobione i o nich powstanie odrębny post).
Mulinki do haftowanie też zostały poskładane do wspólnego kartonu,
bo miałam je po różnych kątach, z każdym Ufokiem oddzielnie.
A także tusz do drukarki zamówiony, żeby móc wydrukować wzorek,
i nie tylko...
Lista wzorków do wyhaftowania na ten rok, też już jest!
Hurrra!... Krzyżyk powraca :)

Wracając do kartkowania, 
przyznam, że sporo narobiłam się przed świętami.
Oprócz kartek na kiermasz i kartek na zamówienie, 
stworzyłam około 60 "prościutkich" dla synów do szkoły i przedszkola.
Post o nich, a także zdjęcia wszystkich kartek ukaże się trochę później,
bo w tą niedzielę idę na imprezę WOŚP u nas tu w miasteczku, 
organizowaną przez PIA Ennis,
a to oznacza, że znowóż będę zajęta kartkowaniem.
Chciałabym dać kilka kartek na licytację na rzecz charytatywną.
Myślę, że fajnym pomysłem byłoby stworzenie kartek Dziadkom oraz Walentynkowych.
Jak myślicie dobrze rozważam?

A teraz trochę ciekawostek i pomysłów:

Nowy Rok -  nowe postanowienia. 
Ponoć najczęściej poszukiwana informacja na google  co do noworocznego postanowienia, to:
jak schudnąć.
Czy Wy też planujecie schudnąć? :)
Ha, ha, ha -  ja taaaak :)

Potrzebujemy 21 dzień na wyrobienia jakiegoś nawyku, przeważnie fizycznego, 
więc jeżeli zaplanowaliście ćwiczenia bądż bieganie każdego ranka, 
musicie je wykonywać przez okres 21 dni.

Jeżeli macie wrażenie, że poprzedni rok minął wam nie tak jaskrawo jakbyście chcieli,
weźcie słoiczek i kartki do robienia notek, 
i za każdym razem, gdy was spotka coś dobrego, coś fajnego,
 zanotujcie to na karteczce i wrzućcie do słoiczka, 
a pod koniec roku, otwórzcie go i przekonacie się, że nie było tak żle :)
Będziecie mieli naprawdę fajny wieczór wspomnień.

No, a jeżeli postanowiliście skreślić słodycze z waszej listy zakupów, 
to zapraszam na cukierasy do Ewy:


Pamiętajmy, że ten rok ma 366 dni, a to oznacza,
 że mamy o jeden dzień więcej na zrealizowanie swoich planów i marzeń, 
czego Wam wszystkim z całego serca życzę!
(o jeden dzień więcej na robótki)

Pozdrawiam
Agneta

















05 grudnia 2015

Moje kartki ruszają w świat

Czy to był kiermasz?
Nie jestem pewna, czy mogę nazwać to kiermaszem, 
bo to raczej przypominało imprezę szkolną.
 Działo się w szkółce w malutkim miasteczku. 
Niby było sporo straganów, 
niby było sporo odwiedzających, 
ale raczej przypominało imprezę
niżeli kiermasz.
Wiekszość ludzi przybyło zobaczyć 
co się dzieje w szkole ich uczniów
i zjeść burgera na zewnątrz z gorącą kawą w ręku :)
 Nie powiem, sama spróbowałam hinduskiej Samosy :)
(smakowało mi, po zakończeniu chciałam dokupić, ale już nic nie zostało :( )

 A tak wyglądał mój stolik.




Stragany z rękodziełem były rozmieszczone w klasach, 
natomiast większość straganów z jedzeniem na zewnątrz, 
chociaż sporo słodyczy, takich jak ciasta, ciasteczka, czekolada i hindus z samosą,
 byli w środku, w sali.

Sporo było biżuterii, to fakt.
Z kartkami byłam tylko ja sama.


Jutro mam następny kiermasz, 
też w szkole, ale już w mieście gdzie mieszkam.
Zobaczę jak mi tam pójdzie.

Najważniejsze, że muszę jakoś porozkładać moje kartki ładniej, 
bo tu coś mi nie pasuje, taki jakiś mam bałagan.

Więc wkrótce będą relacje z następnego kiermaszu.



Pozdrawiam, 
Agneta