Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sal. Pokaż wszystkie posty

16 marca 2014

Zapisałam się na SAL.


Komu wciąż mało zabaw Salowych zapraszam: tutaj

Skusił mnie wzorek,bo tu kolor kanwy i niteczek można przecież bardzo łatwo dobrac na swój gust i efekt końcowy otrzymać inny niż na obrazku, to fakt :)
Drugie co mnie skłoniło do zapisania się  to czas startu, bo właśnie od maju bedę wolniejsza czasowo, zobaczymy może nawet od wakacji Wielkanocnych (jeżeli uda się zaliczyć zaliczki do wakacji). 

Jak na razie moje życie nadal w tempie, rozrywam się między nauką i rodziną. Mąż sporo pomaga, ale czasami i on ma trudne chwile. No cóż, nikt nie mówił, że posiadanie trójkę malych dzieci i żonę łaknącą wiedzy będzie łatwe. Ale nie żałuję. Gdyby była okazja poszłabym jeszcze raz, tylko może coś nie coś zrobiłam inaczej. Takie to żyie...



30 czerwca 2012

Wędrująca książka "Marina", a także sporo innych rzeczy

Otóż przyszykujcie się do długiegu postu :)

Wczorajszy poranek był naprawdę niespodziankowy :) tak, tak . Z samego rana otrzymałam paczuszkę i byłam bardzo zdziwiona. Bo ostatnio nic nie kupowałam pocztą, nie uczestniczę w wymiankach, grach. O co chodzi? Od kogo paczuszka? A była to wydrująca książka " Marina", którą organizatorką jest Diana.
Książka przyleciała z Niemczech od Jazz. Dziękuję Ci, Jazz za wspaniałe prezenty !!!


Tyle rózności otrzymałam, tak mnie to zaskoczyło. Dzieciaki bardzo zauroczyły się motylem z filcu. Maluch jak zobaczył to chwycił do rączek i nie puszczał. Pózniej starszak zobaczył i zabrał go tamtemu i poszedł z motylem na popułudniową drzemkę. Pózniej zabrałam ja go i odłożyłam, żeby nie zniszczył i rozmyślam do czego go wykorzystać. Może macie pomysły? Motylek jest dośc spory, dwustronny. 


Ja natomiast byłam zachwycona i zadowolona z drewnianego serduszka. Od razu powiesiłam go tutaj, jak widzicie na zdjęciu. Bardzo i bardzo lubię takiego rodzaju dodatki. Starszakowi od razu kazano serducha nie ruszać, jest zarezerwowane dla mnie i tylko dla mnie :) 


Także otrzymałam niebieskie kolczyki w moim ulubionym kolorze :) Oj dziewczyny, ile ja już mam niebieskich kolczyków :) :) :) Ale jak się lubi jakiś kolor to nigdy nie jest tego dużo.

A teraz mogę wykrzykiwać Ura, Ura , Ura, bo... nareszcie moje pomarańcze skończone!!! Skończyłam je przed tygodniem, w tamtą sobotę. W niedzielę chodziłam taka zadowolona z siebie jak nigdy. Hm...




Tutaj trochę zbliżeń. Teraz sobie spoko czekają na wędrówkę do dalekich Niderlandów :)

A w tą samą niedzielę wzięłam się do szybkiego hafciku. A mianowicie do zakładki, która była bezpłatnym dodatkiem w Cross Stitcher' rze. Było podane, że to 5 godzinowy projekt, o ile to prawda nie wiem. Nie sprawdzałam, a szkoda. Bo mnie wygląda, że ja to spędziłam więcej czasu niż 5 godz. Albo jestem marudna w hafcie. W każdym bądz razie nie byłam zbyt zadowolona, bo zazwyczaj mają zbyt sztywną kanwę i mam trudności  z igłą. A jeszcze rozmiar skrawku był o dwa krzyżyki za mały, więc musiałam zwężyć się. Ale tak na ogół pomysł bardzo mnie się podoba.



Właśnie tą zakładkę zgłaszam na wyzwanie:  Wakacji czar...lata czas..."  u Wioli
Lato dla mnie ma kilka skojarzeń, przede wszystkim z rzeczami, które są dość jaskrawe i kolorowe. Wszystkich skojarzeń nie będę tu pisała, ale te jedno o książkach. Czyli, kiedy byłam uczennicą na lato dawali nam spis lektury, którą musiliśmy przeczytać w ciągu lata. Latem nie było już szkoły, nie było lekcji itp. Było lato, wakacje, sporo kolorowych wspomnień i zawsze przeplątane lekturą. Otóż dlatego taka kolorowa zkładka kojarzy mi się z latem, z kwitnącymi kwiatami w najróżniejszych kolorach ( mieliśmy sporo kwiatów w ogródku), z zielona trawą, błękitnym niebem i jeziorem, a w ręku książka...
Takie bardzo nostalgiczne wspomnienie z lat szkolnych. 

No, a póżniej po wyhaftowaniu zakładki musiałam ją jakoś "ulepić" i zabrałam się także do hafciku  z Sal'u Hungarian Motiv. Ramkę już miałam, tylko hafcik czekał na uprasowanie i naciągniecie i tak mi to wyszło. Tata jak zobaczył zdjęcie, to zapytał się : A to co?  Ramka była robiona z deski podłogowej? Hm... No nie. A mnie się podoba :) ta ramka, Mężulek też powiedział, że ładnie wyszło. 
Takie inne, w innym stylu niż dotychczas robiłam
.



A jeszcze mam takie pytanie do wszystkich. Za pomocą jakich programów dodajecie logo na swych zdjęciach i tworzycie jedno zdjęcie z kilku ?

Dziekuję za wszystkie komentarze, odpowiedzi i życzę miłego dnia !


Uwaga! Na zdjęcia do mego Sal'u Truskawka czekam do 7 lipca. W razie czego piszcie mi proszę e-mail'a.




02 lutego 2012

Koci Sal II / Cat's Sal II

Juz mam i drugiego kociaka.
I have got my second cat in a row


Podobnie jest to kocica :) :) :)
I think it is female cat :) :) :) 


24 stycznia 2012

TUSAL 2012- I

Zostawilam na razie stary sloiczek i  stare ubranko. Sloiczek moze zmienie a moze i nie, a kapelusik to na wiosne zrobie inny, taki wiosenny. Ten terazniejszy to mnie sie tak z zima kojarzy wiec go zostawie do wiosny :) Niech zima jeszcze troszke pogosci :)

TUSAL-Totally useless stitch a long
I had left old jar and old it's hat  from previous year  TUSAL2011.  I am going to change the hat for spring, to make more spring mood; about jar I'm not sure yet. 

Palikau seną stiklainį, prieš tai naudotą šiame žaidime praeitais metais (Tusal). Kepurytę irgi išlikus tapati. Na ir siūlų likučiai nuo praeitų mėnesių bei sausio šitų metų. Kepurę žadu pakeist atėjus pavasariui,  stiklainį - laikas parodys.


22 stycznia 2012

Koci Sal I / Cat's Sal I

Biore udzial w zabawie "Koci Sal"  u  Basi  z blogu : http://maurycjusz.blox.pl
I take part in a game "Cat's Sal" with Basia, her blog: http://maurycjusz.blox.pl


cream aida 14ct  67x39 cm;  DMC stranded cotton
kremowa kanwa 56 krzyz na 10cm (67x39cm) i mulina DMC


Pierwszy kotek z szesciu. Haftujemy jednego kotka w ciagu jednego miesiaca. Zaczynamy od stycznia i ukonczyc mamy w czerwcu. Takie sa plany, no a czas pokarze jak tam bedzie w rzeczywistosci.

The first one of six cat's. We have to do one cat within one month. We start it from January and we are going to end it in June. There are the plans, but time will show how it's going.

12 stycznia 2012

SAL- Serduszko II

Witam wszystkich bardzo serdecznie w Nowym 2012 Roku !!!

Szkoda, ze tak juz po swietach, ale pokaze Wam jeszcze jedna propozycje na Swiateczne serduszka. Byc moze skorzystacie na nastepne Swieta, badz na nadchodzace Walentynki (zmieniajac np kolor nici czy filcu na czerwony).  Wzorki nie sa trudne, sa z mojej glowy, ale z serduszkami to pracy nie az tak malo. Mnie sie samej bardzo podabaja, a Wam?


Tutaj wrzucilam zdjecia z procesu tworzenia 

  
  •  Narysowalam i wycielan z papieru 3 roznej wielkosci serduszka


  •  Przykladam papierowe serduszko do filcu, przymocowywalam igielka i wycinalam. Wycinalam  parzysta liczbe filcowych serduszek z kazdej wybranych wielkosci 



  • Nastepnie wzielam nic "Madeira Glamour" o kolorze niebieskim i wyszywalam roznego rodzaju gwiazdki. Jak widzicie otrzymalam cala kupke serduszek :)


  •  Po wykonaniu wszystkich serduszek, dobieralam pary, przykladalam je jedno do drugie lewa strona i ladnie zszywalam brzegi ta sama nicia Madeira.  Zostawialam maly otwor i napychalam takim miekkim wypychaczem dla zabawek i staralam sie ladnie ukonczyc brzeg. I takim oto sposobem zszylam wszystkie serduszka, Tylko nie pamietam jak sie ten haft nazywa, ale tu na zdjeciu to mozecie go rozpatrzec.


  •  Oto takie serduszka otrzymalam. Ale jeszcze w samym koncu przymocywywalam do nich kawaleczek  tejze samej nici, tu w gorze po srodku, przeciez za cos trzeba bedzie je powiesic :)



  •  Tym razem mocowalem dluzszy skrawek nici i nie robilam supelka na glucho, zeby mozna bylo regulowac dlugosc w zaleznosci od grubosci choinkowej galazki.



  • Tutaj widzicie, ze powstalo  12 serc, serduszek. Wiec z filcu mialam wyciete 24 :) 
 Serduszka- bombki powedrowaly do Agnieszki, ktora uwielbia kolor niebieski. Mam wielka nadzieje, ze serduszka sie spodobaly i przydaly sie, bo wlasnie i robilam je w kolorze niebiesko - bialym specjalnie dla Agi w ramach wymianki "Gwiazdkowej " u ZUzi. Z tego powodu nie moglam Wam je pokazac wczesniej. Z kolei dla Zuzanki wielki dziekuje za zorganizowanie wspolnej, wspanialej zabawy. 


  



26 grudnia 2011

TUSAL - IV

Bardzo krotko. Oto moj sloiczek wyglada wlasnie tak w tej chwili :


Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku !