25 kwietnia 2012

Zakładki dwustronne oraz RR Cytrusowy Sal Calendar i Tusal

Oj.. długo mnie tu nie było, długo. Na to było kilka powodów, których nie będę tu ujawniała, tak na ogół to rodzinne, ale i ogród też sporo czas odebrał.  A dzisiaj znalazłam wolną chwilkę i usiadłam podsumować co zrobiłam w ciągu kwietnia, bo ostatni wpis miałam dopiero w marcu i powiem, że ostatnio czuję się jeszcze tam w marcu. Dla mnie kwiecień jeszcze nie nastał :) Ale do rzeczy.


Na samym samym początku kwietnia wyhaftowałam drugi obrazek z RR Cytrusowego na kanwie Pelasi.


Pózniej postawiłam kilka krzyżyków z tegoż samego RR na swojej kanwie (która nadal jest u mnie) i zachciało mnie się czegoś lżejszego, bo już wtedy czas na haft zaczął zwężać się. Natknęłam się na bardzo ciekawy haft dwustronny (nie wiem dokładnej nazwy po polsku). I zrobiłam dwie zakładki. Na jedną zakładkę uszło mi 2 dni na następną 3. Haftowłam nićmi Caron Impessions.



Tu widzicie, że haft tak samo wygląda z obu stron. Planuję końce jakoś ładniej obszyć. Chciałabym pewnie usłyszeć wasze opinie, bo te zakładeczki haftowałam dla osób, z którymi razem będę czytała książki wędrowniczki. Jak Wam się podobają?

Pózniej była długa bardzo przerwa w hafcie. Jak miałam czas zachodziłam na blog, podczytywałam wasze posty, a czasami bywały dni kiedy nawet do kompu nie zasiadałam.
W ostatnią sobotę dałam sobie odpocząc przy hafcie na całego i skończyłam kwietniowy bloczek z Sal'u Calendar.

A w niedzielę wykroiłam kawałek aidy, wzięłam wstążeczki, większą igłę i zrobiłam oto ten narcyz :

 i tak powstał kaplusik do Tusalowego słoiczka, w takim wiosennym nastroju.


Do tego wzięłam gumeczkę, obszyłam ją wstążeczka i przyszyłam kokardkę w tymże kolorze.
Teraz patrząc na kwiatek, zmieniłabym kolor listka i nóżki na jakiś weselszy zielony :) ale taki już jest.


To tak wygląda mój sloiczek, mój ukochany Tusalowy sloiczek :)

31 marca 2012

Prezent dla teściowej



 Oto właśnie okładka na zeszyt/książkę A5 rozmiaru (pół kartki A4 rozm).
Otwiera się z lewo na prawo.
Wykorzystałam dość gruby litewski len szarego koloru, kordonek, nicie muline, wstążkę i guziczki. 
Projekt z mojej głowy, a uszył krawiec, bo nie mam czym, jak na razie. :) 
I taki oto prezencik już poleciał dla męża mamy na 70-lecie.
Pewnie dołożyliśmy kartkę z życzeniami i jeszcze "coś nie coś"
Męża mama prawie całe dnie spędza nad czytaniem Biblii i rozmyślaniu, 
więc z tego powodu powstał zeszyt do zapisania urywków bądz cytatów.
Prawda zupełnie zapomniałam zrobić zdjęcia ze środka, 
i już tego nie zrobię, bo jest już w drodze do adresatki. 

 A teraz zasiądę nad RR, bo zatrzymuję tempo zabawy; za co dziewczyny, Was bardzo przepraszam.
Ale już jak wywiążę się to od razu trzy kanwy pójdą do Tami :)
A potem Salowe kotki, które tam sobie spokojnie odpoczywają u mnie w torbie :)
A tak bym chciała zapisać się na wymiankę kwiatową u Majaleny 
Ale muszę nad tym się poważnie zastanowić. 
Bo kwiaty, wymianki to ładnie, ale już zaczęły się prace ogrodowe.
A że ja taki posiadam, więc...

Więc Was zapraszam na wymiankę i życzę miłego Dnia!
A jutro już 1 kwietnia :) :) :) Bądzcie na bacznosci :)  

26 marca 2012

Wymianka "wiosenna"



Brałam udział w "wiosennej" wymiance. 
Dziekuję  bardzo AngeluS za zorganizowanie zabawy, za wspaniałą komunikację i opiekę!!!

Moją parą była bardzo wspaniała, twórcza i miła dziewczyna - Magdalena.
Wszystkie rzeczy, które widzicie tu na poprzednich zdjęciach, to właśnie co otrzymałam od Magdy!
Przede wszystkim turkusową, drewnianą bransoletkę i dwie pary kolczyków. 
Te zielone kolczyki  powaliły mnie z nóg, jakie ładne, nie prawdaż? 
W rzeczywistości są jeszcze bardziej urocze.
Napatrzeć się nie mogłam na nie, uwierzcie mi!
Szydełkowy motylek, który wykorzystam w przyszłosci :)
A także, otrzymałam karteczkę, nasiona, słodycze i dodasie.  
Nasionami byłam bardzo zdziwiona, ale także bardzo i bardzo zadowolona :)
Nasion do ogródka nigdy nie za dużo, tak samo jak mulinki do haftu czy tasiemek do karteczek :)
Bardzo miłe te dwie koteczki  :) :) :) charms'y :)
Magdo, dziekuję Ci bardzo za wspaniałe prezenty!!!
Naprawdę, naprawdę badzo mnie się spodobały.
Zdjęcia leciałam robić od razu po otwarciu paczuszki, bo wiedziałam, 
że cukierki mogą się nie doczekać fotosesji :) :) :)
Żelowe, niam niam...
P.S. A bransoletka tak mi pasuje na obydwie ręce, jak ulał....Znaczy nie jestem aż taka gruba, chi chi chi...


A teraz moja kolej - co ja wysłałam dla Magdaleny :

Biała, mała skrzyneczka w takim lekkim, wiosennym nastroju. A miała być inna, ale o tym trochę pózniej.
Dane techniczne: 
Drewniana skrzyneczka (wymiarów nie pamiętam), pomalowana białymi akrylowymi farbami i pokryta blyszczącym lakierem do dekupażu.
 Góra : szary, litewski len, dość gruby; koronka, 4 odcienie kordonku i 4 guziczki.
wymiary projektu około 12 x 12 cm ?
Projekt-  agneta (czyli mój własny)



A to tak wyglądała cała zawartość paczuszki mojej. 
Dodałam takie pachnące, suchie kawaleczki zieleni. 
A jako dodasie włożylam komplekt szklanych kamyczków (myślę w ulubionym kolorze Magdy).
No i trochę słodyczów.

A ze skrzyneczką było tak.
Na samym początku, wogóle, miały być zakładki w wiosenne  kwiatki. 
Ale zastanowiłam się i doszłam do wniosku, że może osoba nie używa zakładek albo nie przypadną do gustu kwiatki, 
które małam zamiar haftować. Bo wymianka musiała być niespodzianką i nie mogłam się zapytać Magdy jakie woli kwiaty. Miałam poważny dylemat.
Coś mnie było nie tak z tymi zakładkami. 
Chociaż i materiał miałam już i odpowiednie kolory mulinki zakupione.
Wię zaczęłam myśleć o czymś bardziej praktycznym i pożytecznym.
I wymyśliłam, że będzie dekupażowa skrzyneczka w zielone kwiatki. 
A do środka wyhaftuję mięciutką zawieszkę - poduszeczkę.
Dla poduszeczki wybrałam rózyczkę z projektu Assisi. 
I wszystko było by dobrze, gdyby nie to, że haftując tło muliną cieniowaną zrobiłam błąd i zauważyłam go zbyt pózno :( To oznaczało prucie kilka poprzednich rzędów.
No na taką pracę nie miałam żadnych już sił i chęci i pewnie czasu. 
Tego wieczoru poszłam spać, i przed snem już wymyśliłam projekt taki jaki widzicie w rezultacie. 
Całe szczęście, że nie miałam jeszcze naklejonych tych zielonych kwiatków na skrzyneczkę.
Pomyślałam sobie, pocóż robić poduszeczkę i chować ją do środka jak można zrobić coś ładnego na górę.
Zachciało mnie sie czegoś naturalnego, delikatnego, ale także oryginalnego.  
Z tego powodu wybrałam len jako podstawę, tło; delikatne kolory koronki, kordonku i guziczków, a żeby nie był wszystko "płaskie" używalam koronki i guziczków.
Moim zdaniem kompozycja jest dość zgrana.
Jestem dumna ze swojej wybrażni, wybaczcie mi dzisiejszą pychę :) :) 


Miłego Dnia !




23 marca 2012

Sal "Calendar" and "Tusal" - III

Co tu dużo gadać. Tak wygląda mój słoiczek Tusal'owy (bez pokrywki, bo nie ma jeszcze takiej w wiosenych kolorach ). I mam już wyhafcony bloczek marcowy z Sal'u Kalendarzowego.

I'll be shortly today. It's my "Tusal's" jar (wihout spring cover yet) and I have already stitched March block (Sal "Calendar"). Now, I am waiting for next one chart :)


Wkrótce napiszę o relacjach wiosennej wymianki, która była bardzo udana :) Prezenty otrzymałam i jestem bardzo zadowolana i chciałabym o nich napisać jutro, bo komputer nam się jeden załamał i korzystamy teraz wspólnie z mężem z jednego , więc siedzi teraz obok i czeka aż mu go ustąpię. Więc mam nadzieję, że AngeluS wybaczy mi jednodniowe opóznienie :)

(perchment16ct aida, DMC stranded cotton)

21 marca 2012

Otóż jakiś czas temu  kupiłam oto te pudełko.

 Jest kartonowe. Wymiary ma około 15 x 15 cm. Jak wam się podoba ? Jest kupione dla was moje czytelniczki :) Tylko trzeba wymyślić okazję. Do pierwszych urodzin mego bloga jeszcze sporo czasu, do setnego obserwatora jeszcze chyba więcej czasu... :) :) :). Więc niech będzie skromnie, kto złapie licznik 3, 333 i przyśle mi potwierdzenie, temu i wyślę.


Tak wygląda w środku.

Just catch my blog's 3.333's  wiev, send me proof  and grab this cartoon-box (6''x6'') for free.


A to zdjęcia moich tulipanów






It's pictures from my little garden near home. My different kind tulips.

Z haftu nic nie pokarzę, bo czekam aż moja para wymiankowa otrzyma paczuszkę, a w dany moment jestem w trakcie hafcenia marcowego bloku z Sal'u Kalendarz.