14 października 2012

Sal Calendar i Tusalowy słoiczek


Miałam co nieco przerwę w blogowaniu. Były na to przyczyny, a teraz powolutku ruszamy.
Ale żyłam i na maile odpowiadałam. Przypominam, że nadal  trwają zapisy na Sal Słodkie pierniczki, bo do Świąt mamy jeszcze czasu.

Jednak dzisiaj nie pokażę nic atrakcyjnego bądż nowego:

Obrazek: Lipiec z Sal'u Calendar

Obrazek: Sierpień z tegoż Sal'u

Oto jak wygląda mój Kalendarzyk.
Mam opóznienie o dwa miesiące. 
Ale mam nadzieję, że dogonię :)

Na dokończenie i publikację czekają prace z lekcji Haft i z lekcji Połaczone Materiały (to takie moje tłumaczenie, w oryginale : Combined materials), a także szaliczki.
Tak, tak szaliczki robione na grubych drutach z tasiemkowej, spiralkowej włóczki.

Już czekam na jesienne wakacje. Tutaj, w Irlandii, pewnie będą duże przygotowania do Halowina, a mnie się marzy działka (jeżeli pogoda pozwoli) i czekające RR'y. 
Lepiej wogóle nie przypominac sobie ile rzeczy na mnie czeka, hi hi hi ....


7 komentarzy:

  1. Very lovely work and beautiful stitching:))

    OdpowiedzUsuń
  2. i tak Cie podziwiam, ja swoją zabawę zakończyłam w marcu... Trzymam kciuki za wytrwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. napewno szybko nadrobisz, pozdrawam

    OdpowiedzUsuń
  4. Szybko nadrobisz:-) Prezentuje się bardzo fajnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny ten haft. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń

May thanks for all comments!!!